Każdego dnia patrzę na was i widzę jak marnujecie swoje życie... na szukaniu prawdy nie tam gdzie trzeba.
Blog > Komentarze do wpisu

Tajemnica antygrawitacji w zasięgu… myśli. Wykradnij ją podprogowo obcym.

Temat i dyskusja na forum: http://ufo-relacje.pl/viewtopic.php?t=169

Tajemnica antygrawitacji w zasięgu… myśli. Wykradnij ją podprogowo obcym.

Wszelkie lewitacje znanych iluzjonistów są wykonywane za pomocą urządzeń antygrawitacyjnych przymocowanych do ich ciał pod ubraniem. Znalazłem na to dowody i dzisiaj zaprezentuje je wam.

Od dawna noszę się z poruszeniem tego tematu. Z pozoru każdy może uznać, że temat jest prosty i nie wart szerszej dyskusji kwitując go jednym słowem – sztuczki iluzjonistyczne, niemniej jak się dokładniej przyjrzeć „tematowi” to okazuje się, że wyłania się bardzo wiele bardzo zastanawiających faktów, które wskazują, że to nie są żadne jakieś tam iluzjonistyczne sztuczki. Oczywiście wiele nimi jest, a nawet niektóre w połowie tak, a w połowie nie, ale tutaj będę omawiał tylko te, które ewidentnie nie mają być prawa sztuczkami, ani w połowie, ani w całości.

Ludzie patrzą na pewne rzeczy jak ślepe bezmyślne barany rozdziawiając gęby w tępym zadziwieniu mniemając, że widzą iluzję gdy tymczasem na ich oczach ktoś robi z nich totalnych idiotów pokazując rzeczy, które przy wnikliwszym zastanowieniu są niczym innym jak wykorzystaniem technologii antygrawitacyjnej obcych. Postaram się tym razem dowieść wam, że to o czym będę pisał jest właśnie niczym innym i nie może być niczym innym jak „manewrami” z wykorzystaniem technologii obcych. Dowiodę wam też, że nie istnieją żadne iluzjonistyczne możliwości dokonania niektórych sztuczek pokazywanych przez takich jak Dawid Copperfield, Criss Angel czy Cyryl Takayama bez zastosowania technologii antygrawitacyjnej czy wpływającej na strukturę materii. Wielu ludzi powie, że wiele niemożliwych do wykonania sztuczek w czysto iluzjonistyczny sposób przez nich jest dziełem fotomontażu na komputerze lub wynikiem kupienia statystów i publiczności do nakręcenia danej „sztuczki”, ale ja odpowiem tylko tak, że gówno prawda ponieważ wszystkie te sztuczki były kręcone i dokonywane na oczach zbyt wielu zwykłych i często przypadkowych ludzi na żywo lub na scenie co całkowicie wyklucza ich podstawienie. Gdyby jednak faktycznie tak było, że owi „iluzjoniści” posługiwaliby się podstawioną publicznością lub komputerowymi obróbkami podczas kręcenia swych pokazów to jestem przekonany, że prędzej czy później znalazłby się ktoś kto wyłamałby się i zdradził te fakty jak się domyślam zarabiając przy tym kto wie czy nie większą kasę niż sami iluzjoniści te „sztuczki” wykonujący. Tak się jednak nie stało, a przecież ileż to już lat gdy świat głowi się jak oni to robią? Po głębszej analizie doszedłem do wniosku, że prawdziwą tajemnicę ich „sztuczek” znają tylko ci co je wykonują i bardzo wąskie by nie powiedzieć kilkuosobowe grono ich współpracowników pomagających w przygotowaniu pokazów. Dla tego proponuję uruchomić wyobraźnię, ale tę racjonalną i postarać się zgłębić tajemnice owych sztuk za pomocą wnikliwości umysłu, analizy, logiki, a przede wszystkim podprogowej zdolności każdego człowieka do wnikania w tajemnice umysłów ludzi je posiadających. Nim zacznę analizować poszczególne filmy z pokazów owych sztuk chcę przypomnieć wszystkim, że zdolność człowieka do komunikacji podprogowej i transpozycji informacji płynących kanałami myślowymi na świadome myśli i słowa jest faktem udowodnionym pół naukowo i naukowo. Czyli faktem jest, że każdy z was chociaż raz w życiu doznał takiej komunikacji z bliską osobą czując i wiedząc co ma na myśli, co może zrobi lub gdzie jest. Dla tego wiedząc o takiej możliwości chcę tym tematem poruszyć wasze naturalne zdolności w celu rozwiązania zagadki jak oni to robią i dzięki czemu. Moje analizy mają za zadanie wykrzesać w was te zdolności podprogowej przenikliwości i zachęcić do prób „wykradzenia” z umysłów omawianych tu postaci ich tajemnic. Każdy z was na pewno naprowadzony na pewien trop myślowy odkryje jakiś szczegół tej zagadki będący być może inspiracją dla innych do odkrywania kolejnych jej elementów z, których być może uda się złożyć jakąś realną całość, a następnie przenieść ją na rzeczywisty grunt naszej rzeczywistości. Tu lub Ty oglądając wnikliwie te zdjęcia i filmy wiedząc już czego szukać łatwiej wnikniesz podprogowo w umysły skrywających te tajemnice i w jakimś stopniu cos tam zawsze odczytasz. Każdy cos zdoła odczytać. Jeden trafniej inny zapędzi się we własne subiektywne sugestie, ale za jakiś czas spróbujemy z tego wszystkiego-z tych wszystkich wizji złożyć odpowiedź na pytanie jak działa napęd antygrawitacyjny. Nie pozostaje nam niestety nic innego by to odkryć. Skoro naukowcy i ludzie nauki nie potrafią, a może nie chcą poważnie zająć się tematem to my zwykli szarzy ludzie musimy być zdani na własne przeczucia i wizje płynące kanałami podświadomości na falach elektromagnetycznych naszych mózgów mających te naturalna zdolność wnikania w myśli i tajemnice innych… Chciałbym tu widzieć komentarze płynące z wizji nawet jeśli byłyby one najbardziej absurdalne i niedorzeczne. A to dla tego bo na koniec dopiero rozważymy je pod kątem naukowym w oparciu o znane nam prawa fizyki.

Już w latach dziewięćdziesiątych gdy po raz pierwszy telewizja Polska nadawała serię filmów z występami Dawida Copperfielda domyślałem się, że jego pokazy latania nie mają prawa być zrobione za pomocą linek podczepionych do jego ciała. Obejrzałem ten film setki razy i wykonałem dziesiątki prób z lalkami z gumy i modeliny próbując powtórzyć za pomocą żyłek choć w części jego lewitacyjne ewolucje i doszedłem do wniosku, że to nie jest możliwe. Teraz po latach gdy kilka miesięcy temu przeanalizowałem jego filmy raz jeszcze, przyszła mi jadąc samochodem nagła myśl, że skoro nie linki to… urządzenie antygrawitacyjne na ciele skryte pod ubraniem. I gdy właśnie przyszła ta myśl /wizja/ zacząłem szukać na jego filmach na to dowodów. Dzięki możliwości precyzyjnego klatkowania filmów odkryłem coś co uszło uwadze dziesiątkom milionów ludzi na świecie, a co wiać gołym okiem jeśli się wie co ma się zobaczyć! Odkryję wam zaraz rąbek tej tajemnicy być może inspirując was do dalszych odkryć. Komentarze pod zdjęciami.

Zobaczcie sobie wpierw znany wam zapewne film z pokazu latania Davida Copperfielda. Dobrze go ściągnąć na dysk i w VLC później na stop klatkach precyzyjnie wyłapać omawiane momenty.

 
 
 
Zdjęcie 1

Oglądając film wielokrotnie go stopklatkując zobaczycie na spodzie ud płaskie elementy odznaczające się w niektórych momentach pod spodniami w zależności od padającego oświetlenia. Zapewniam was, ze nie jest to wynik naturalnego układania się spodni tak mocno opiętych na udach. Te elementy nie są za każdym razem widoczne bo jak zaobserwowałem mają tendencje do sztywnienia i jednoczesnego elastycznego układania się w kształt samego uda. Doszedłem do wniosku, że elementy te przejmują rolę stabilizatorów lub nośników w zależności od pozycji ciała DC co wpływa na ich elastyczność lub sztywnienie. To, że odznaczyły się w sposób płaski i długi świadczy o tym, że elementy te muszą być podłużne nawet jeśli jest ich więcej obok siebie wzdłuż całego uda. Gdyby kształt tych elementów był okrągły, spodnie nie odznaczyłyby się w sposób tak płaski i podłużny. Moja wizja jest taka, że to co jest pod spodniami jest skonstruowane warstwowo z płaskich elastycznych podłużnych elementów.
Drugim ledwo widocznym miejscem gdzie coś się nienaturalnie odznacza są plecy i jakiś wystający element spod swetra, który uwydatniło padające światło od góry. Tak lejący się sweter raczej powinien zwisać bez żadnych wybrzuszeń w sposób okrągły, a tymczasem widać coś co wystaje na boku poza światło pleców i talii DC. Obserwujcie to miejsce na filmie. Będzie później o wiele dokładniej widoczne co pokażę na kolejnych zdjęciach

 

Zdjęcie 2

Elementy odznaczające się na nogach DC przypominają jakby pasy ortopedyczne ściśle przylegające do łydek i ud. Widać na wierzchu uda nienaturalne załamanie spodni, ale co dziwniejsze obok na wysokości genitaliów widać równie uwydatnione i nienaturalne wybrzuszenie jakby coś w tym miejscu ciągnęło go do góry. Dalej wyraźniej niż na poprzedniej stop klatce widać na boku swetra trzy podłużne równoległe elementy odznaczające się pod nim. Widać, że coś prostokątnego ma na klatce piersiowej, na boku i na plecach. Tak się sweter nie ma prawa obwiesić na ciele w tej pozycji nawet gdyby był nakrochmalony i tak zaprasowany. Również dość zastanawiającym jest kształt zwisającego swetra na plecach, który jakby przybrał dość kanciastą formę zamiast owalnej i łagodnie łezkowatej. Szczególnie widać ten kant bliżej szyi gdzie tworzy wyraźny kant. Również na kości piszczelowej widać coś na wierzchu jakby skosem układającego się pod kolanem.

Zdjęcie 3

To zdjęcie jest najlepszym dowodem na wszystko o czym tu piszę. Widać ewidentnie płaskie zaokrąglone elementy na podudziach, które stanowią siłę nośną wspomagającą elementu ukrytego na plecach i klatce piersiowej. Zwróćcie uwagę na zmarszczki w środkowej części boku uda. Jest to wynik tego, ze jest pewna przestrzeń pomiędzy elementem umieszczonym na wierzchu uda, a elementem umieszczonym na spodzie uda. Spodnie w tym miejscu marszczą się ukośnie ku lewek części nóg czyli ku kolanom co świadczy, że siła nośna górnego elementu ciągnie nogę w lewo i do góry, a dolny element tylko podtrzymuje siłą nośną do góry. Wynika to z tego, że operator tych urządzeń antygrawitacyjnych pomagał DC utrzymać tym manewrem bardziej wyprostowaną i wyprężoną sylwetkę. Gdyby wszystkie elementy nośne działały pionowo do góry to załamania na spodniach nie byłyby ukośne i nawet w ogóle widoczne. Natomiast trzy zmarszczenia pod samym kolanem na piszczelu kierują się w prawą stronę co świadczy, że element nośny na tym piszczelu ciągnie siła nośna dolne partie nóg w prawo do góry nie pozwalając łydkom DC opaść. Gdybym był operatorem urządzeń nośnych rozmieszczonych na ciele DC zrobiłbym dokładnie tak samo by łatwiej mu było utrzymać pozycje wyprostowaną w powietrzu.

Zdjęcie 4



Na wierzchu prawego uda widać znów wyraźnie odznaczający się element biegnący od krocza do kolana. Na wierzchu lewego uda również widać ledwo dostrzegalna podobna linię. Co dziwniejsze spodnie wzdłuż szwa na boku lewego uda sa jakby wklęsłe po mimo, że na poprzednich zdjęciach cała ta część spodni była bardzo opięta na całym udzie. To świadczy, ze w zależności od ciągnięcia górnego elementu nóg do góry zmniejsza się lub zwiększa przestrzeń pomiędzy wierzchnim, a dolnym elementem nośnym na udach DC. Dzieje się tak dla tego bo zachodzi nieznaczna różnica w sile nośnej pomiędzy górnym, a dolnym elementem. Gdy górny bardziej ciągnie do góry, a dolny słabiej podtrzymuje d dołu wtedy spodnie sa bardziej napięte w pozycji poziomej. Gdy zaś oba te element działają ta samą siłą w pozycji pionowej nie widać za bardzo naprężeń na spodniach pomiędzy nimi. Ale widać jakby odznaczenia tych elementów wynikające na mój nos z faktu zelektryzowania się materiału i układania się w swobodnym zwisie według kształtu tych elementów. Widać to wyraźnie na dole jego nóg na samych łydkach gdzie spodnie ułożyły się jakby w pionowe odznaczone od czegoś podłużne krawędzie jakby były tak niemal zaprasowane. Jest to właśnie efekt tego, że nośniki na piszczelach i na łydkach elektryzują spodnie i wymuszają na materiale tak wyraźne kanciaste formy odpowiadające sile nośnej i kształtowi tych elementów. Czy dzięki tym spostrzeżeniom można sądzić, ze urządzenia nośne tego typu korzystają z jakiegoś napięcia elektrycznego? Mam wrażenie, że tak i dodam, że napięcie to wcale nie musi być dużej mocy. Jeśli tak to zasilacz doprowadzający owo napięcie nie może być dużych rozmiarów, a tym samym zbyt dużej mocy. Temat ten będziemy później rozważać.

Zdjęcie 5

Bardzo trudno na całym filmie znaleźć moment pokazujący plecy DC, ale tutaj widać, że coś na jego plecach powoduje załamanie swetra w sposób niespotykany. Mówię to bo miałem kiedyś pannę lubującą się w dokładnie takich swetrach i pamiętam, że wszelkie jej kształty były doskonale maskowane lejącym się i zwisającym owalnie swetrem. Sam przed chwilą wygrzebałem swój stary wielki sweter robiony jeszcze na drutach i założywszy go patrzyłem w lustrze czy zdołałby się tak ułożyć. Nie zdołał. Za każdym razem jego ciężar i powodował, że zwisał obłymi fałdami a nie kanciastymi jak na tym zdjęciu. Sweter DC ułożył się tak bo siła nośna elementu na plecach i klatce piersiowej działa do góry pionowo a między nimi występuje jakaś interakcja powodująca mocniejsze przyleganie swetra do ciała, który jakby był nazbyt dokładnie doń przylepiony na plecach. Jest to klatka z momentu gdy zaraz wzniesie się pionowo do góry z ziemi. Odnoszę znów wrażenie, że występują tu jakieś zjawiska naelektryzowania swetra, który chwilami niemal lepi się do jego sylwetki.

Zdjęcie 6

Dalej widać owo załamanie, ale też widać coś co potwierdza tezę zelektryzowanie swetra i w ogóle elektryzowania materiałów ubrania. Otóż obszerne dolne części rękawów swetra wyglądają jakby były zaprasowane w kant. Ktoś powie, że jest to wynik uniesienia rąk ku gurze i ich naciągnięcia? Nie wydaje mi się. Po prostu materiał swetra jest tak zelektryzowany w chwili działania urządzeń nośnych na plecach, klatce piersiowej i przedramionach, że ma tendencję do przywierania do ciała i samego siebie tworząc płaskie powierzchnie do samych pach DC. Jeśli obejrzycie cały film tylko pod katem obserwacji jego rękawów i w ogóle układania się materiałów jego ubrania to zauważycie, że są momenty gdy rękawy po mimo podniesionych rąk mają kształt owalnych worków, a nie kanciastych płaskich jakby sklejonych, a materiał spodni raz zdaje się być luźny i swobodnie układający się, a raz sztywny i nienaturalnie pomarszczony. Zwróćcie również uwagę, ze po mimo uniesienia rąk do góry i mocnego naciągnięcia dolnych części rękawów powstaje jakiś nienaturalny wzgórek na lewym przedramieniu nie odpowiadający naturalnemu kształtowi przedramienia. Przy tak naciągniętym rękawie, rękaw powinien ściśle układać się na przedramieniu odwzorowując kształt przedramienia, a nie tworzyć jakieś dziwne zgrubienie jakby uwydatniając element nośny umieszczony w okolicy łokcia przedramienia.

Zdjęcie 7

Oto moment najbardziej udowadniający, że teza zawieszenia na jakichkolwiek linka ciała DC jest absurdem i niemożliwością. Nie istniał i nie istnieje materiał na linki, który przy domniemanej długości conajmniej kilku metrów nie dawałby efektu sprężynowania nawet gdyby tych linek było wiele. A nie widać by DC wykonał ruchy sprężynujące wynikające z podwieszenia na domniemanych linkach. Powinniście odtworzyć sobie ten moment na odtwarzaczu co najmniej 30 razy w kółko by zobaczyć, że właśnie w tym momencie gdy nogi DC są pionowo w górze następuje przechybnięcie jego nóg do pozycji dolnej co świadczy, że nastąpił moment bezwładu jego nóg spowodowany słabszym działaniem nośników na udach i łydkach. Zwróćcie uwagę bardzo uważnie i z całą skupioną analitycznością, że gdyby DC był podwieszony na jakichkolwiek linkach choćby miał ich pozaczepianych wszędzie bez liku, to podczas takiej ewolucji musiałyby wystąpić chybotania jego ciała we wszystkie strony tak do przodu i do tyłu jak na boki i chybotania okrężne. Tymczasem ciało DC gdy osiąga pion płynnie nieruchomiejąc i stabilizując się w pozycji pionowej. Takiego efektu za pomocą linek nie da się uzyskać. Program w, którym możecie sobie ten moment do znudzenia obejrzeć nazywa się VLC. Posiada on opcje zaznaczenia punktu A i punktu B podczas odtwarzania i odtwarzania tego fragmentu w kółko. To najlepszy sposób by pojąć to o czym napisałem. To samo czyli ten sam chwilowy bezwład dolnej partii jego ciała zauważycie podczas podobnej analizy jego ewolucji gdy wykonuje je w dalszej części filmu będąc zamkniętym w szklanej klatce. Oglądając ruchy jego ciała w tej klatce oglądajcie ten fragment pod kątem obserwacji zachowania się jego łydek względem tułowia i górnej części ciała. Zauważycie ewidentnie, że głównym nośnikiem jego ciała jest to co ma na plecach, a elementy na udach i łydkach z opóźnieniem stabilizują jego ciało i doprowadzają je do położenia pionowego. Nie zapomnijcie tego przeanalizować!

Zdjęcie 8

Na tej klatce widać dość wyraźnie odznaczający się element na lewym udzie zaokrąglony tuż nad kolanem. To nie przypadek, że dokładnie ten sam kształt elementu na wierzchu jego ud widać po raz kolejny na kolejnej stop klatce w kolejnej pozycji. Zauważcie też, że spodnie w części krokowej wzdłuż suwaka rozporka zdają się być w tej pozycji pomarszczone i wklęśnięte gdy tymczasem wcześniej widzieliście na stop klatce gdy wisiał poziomo w powietrzu na plecach efekt wybrzuszenia całej tej części spodni. To samo widać na prawym udzie wzdłuż szwa spodni. Widać jak wzdłuż szwa odznacza się krawędź spodniego elementu przymocowanego do spodniej części jego prawego uda. Oglądając film patrzcie pod katem jak to miejsce układa się gdy swobodnie chodzi po scenie. Zobaczycie wtedy, że zwykle jest gładkie i nie widać by spodnie wzdłuż szwów sprawiały wrażenie tak jakby zaprasowanych.

Zdjęcie 9

A teraz porównajcie kształt tego załamania spodni na wierzchu prawego uda z identycznym kształtem załamania na wierzchu lewego uda z poprzedniej klatki. Kiedy DC ma tę prawą nogę w tyle widać bardziej odznaczająca się krawędź elementu nośnego pod udem, a gdy ma wysunięta do przodu spodnie bardziej opinają się na wierzchu uda i uwydatniają element nośny przymocowany na wierzchu uda pod spodniami. Jeśli wsadzicie sobie nawet pod luźne spodnie coś płaskiego na wierzch uda mocując to załóżmy plastrami to nie będzie tego wcale widać gdy wasza noga będzie w tyle, ale gdy ją wysuniecie do przodu nawet luźne spodnie ułożą się podłóg kształtu tego co macie na wierzchu uda. Dokładnie ten sam efekt występuje w tym przypadku. A tak na marginesie czy sądzicie, że wybór ubrania takiego swetra przez DC był przypadkowy na scenie gdzie panuje wystarczające ciepło by być w samej koszuli? Nie bo właśnie sweter tak ciężki i gruby i lejący się miał za zadanie lepiej zamaskować elementy nośne na jego ciele.

Zdjęcie 10



Na tej klatce jest kilka znamiennych dowodów, że DC ma na plecach i klatce piersiowej nośniki antygrawitacyjne. Zacznę od czegoś zgoła innego zanim wam to pokażę. W normalnym układzie gdy mężczyzna bierze na ręce kobietę chwyta ja tak, że po pierwsze kąt załamania jego rąk w łokciach zbliżony jest bardziej do prostego, a nie jak u DC do ostrego i zwykle jeśli kobieta nie jest drobnej budowy tak jak ta na filmie mężczyzna nie przyciska jej tak kurczowo do klatki piersiowej tylko raczej trzyma ją nieco niżej. Nieco niżej, ale nie pod brodą lub na wysokości klatki piersiowej tylko bardziej na wysokości brzucha. Do tego dochodzi chwyt prawej ręki bardziej w połowie pleców, a nie tak jak to czyni DC na wysokości łopatek tej kobiety. Co więc pozwala DC na tak kurczowe schwycenie tej kobiety z tak załamanymi rękami w łokciach na wysokości jego klatki piersiowej? Krzepa i siła czy może… nośniki w tym momencie uaktywniające się będące zamocowanymi na jego przedramionach poniżej łokci w miejscu gdzie na zdjęciu zaznaczyłem je strzałką? No właśnie. To właśnie dzięki wspomagającej sile nośnej tych elementów na jego przedramionach DC zdołał schwycić w tak wymagającej siły pozycji tą kobietę. Ale to nie wszystko. Tylko tak wysokie utrzymanie tej kobiety na wysokości klatki piersiowej pozwala DC w powietrzu utrzymać przeczącą wszelkim prawom fizyki nie równoważną pozycję, czyli skośną. Gdyby ją schwycił mając ją bardziej na brzuchu to w powietrzu nie osiągnąłby tak skośnej pozycji tylko bardziej pionową przy działaniu siły nośnej na plecach. Wtedy operator tych urządzeń musiałby wzmóc działanie nośników na udach i łydkach by ich oboje ustawić w bardziej poziomej pozycji, a DC musiałby dla zachowania równowagi wysilić mięśnie brzucha i dla w ogóle utrzymania tej kobiety. Przyciskając ja na tak zgiętych łokciach do klatki piersiowej sprawia, że w tych zmaganiach całkowicie wyłącza pracę mięśni brzucha i środek ciężkości obu ich ciał wypada gdzieś pomiędzy nimi na wysokości jego klatki piersiowej przeważając ciężar ich ciał w stronę ramion i powodując naturalniejsze uniesienie się do pozycji poziomej nóg DC przy już późniejszym niewielkim udziale siły nośnej nośników na udach i łydkach.

Zdjęcie 11

Zwykle gdy się bierze kobietę na ręce jej ciężar spoczywa przeważnie na zgiętych przedramionach bardziej pod kątem prostym i na nadgarstkach. Trzeba mieć niezłą krzepę by schwycić kobietę tak wysoko przy tak zgiętych rękach pod kątem ostrym i jednocześnie tak mocno dociskając ją do klatki piersiowej. Ciężar ciała tej kobiety spoczywa więc w takim układzie całkowicie na ramionach i bicepsach, a przedramiona i nadgarstki dociskają jedynie ją do ciała DC przy pewnym udziale siły nośnej urządzeń antygrawitacyjnych za łokciami co zaznaczyłem na zdjęciu. A teraz porównajcie jak przeciętnie chwyta się kobietę na ręce, a jak zrobił to DC:

Zdjęcie zwykłego noszenia na rękach kobiet:

 

Zdjęcie 12

Zacznijmy w tym zdjęciu od wyobrażenia sobie gdzie musiałyby być podczepione linki by umożliwić im lot w takiej pozycji? Otóż musiałoby ich być co najmniej 4 na ramionach DC i ramionach i kolanach tej dziewczyny nie mówiąc o linkach wspomagających i stabilizujących i pozwalających wykonać nawrót nad sceną. Ale gdyby tam były linki to zważcie, że nie pozwoliłyby na dokonanie obrotu tak ciężkiej masy ich ciał o 180 stopni bez wyraźnego przekręcenia o dalsze stopnie w dana stronę. Mówiąc inaczej żeby wam to udowodnić do reszty, że te ewolucje nie są możliwe przy zastosowaniu linek posłużę się przykładem. Weźmy 4 linki lub nawet dwie o długości dowolnej. Mogą mieć kilkanaście centymetrów, albo kilkudziesięciu. Teraz weźcie jakikolwiek przedmiot-najlepiej dwa długopisy lub widelce czy dwa noże itp. Przywiążcie do tych podłużnych przedmiotów na końcach te linki czyli jedna z przodu druga z tyłu i analogicznie na drugim takim przedmiocie. Teraz weźcie jeden z nich tak by stanowił sterownik tego podwieszonego pod nim. Spróbujcie teraz tym górnym obrócić ten dolny podwieszony wokół w przestrzeni… Dynda się na wszystkie strony? Kołuje bardziej niż tego chcecie? A widzicie i choćbyście nie wiem ile tych linek podwiesili nie wyeliminujecie efektu chybotania, dyndania w bezwładzie momentami, ani nadmiernego obracania się wokół osi linek. A tymczasem DC z dziewczyna na rekach pływa płynnie w powietrzu, dokonuje obrotów nad scena o 180 stopni bez zachwiania i bez efektu zakołowywania gdy osiąga pozycje odwrotną/przeciwną. Te ewolucje przy zastosowaniu linek byłyby możliwe tylko w jednym przypadku gdyby wykonywane były bardzo, ale to bardzo po woli to znaczy wasze podłużne przedmioty na likach zdołacie obrócić o 180 stopni wokół osi linek pod warunkiem, ze wykonacie to wolno. Tymczasem DC dokonuje nawrotów o 180 w tempie nie możliwym do osiągnięcia stabilności nawrotu przy użyciu linek. Jest to możliwe wyłącznie gdyby miał podczepione linki z boków hamujące jego nadmierny obrót/nawrót, ale wiemy i widzimy, ze technicznie na tej scenie to nie jest możliwe. Te ewolucje mogły być wykonane wyłącznie przy zastosowaniu nośników antygrawitacyjnych we wskazanych miejscach na zdjęciu. Nośniki na udach i łydkach mają więc działanie stabilizujące i eliminujące wszelkie wahnięcia, bezwład czasie obrotów/nawrotów i utrzymujące odpowiedni pion i poziom ciała DC. Jeśli operator tych nośników chce by DC z dziewczyna miał bardziej pozioma pozycje w przestrzeni sprawia, ze nośniki na udach i łydkach wytwarzają ciąg pionowy do góry, a jeśli chce by miał bardziej pionowa pozycje minimalizuje ich działanie, a wzmaga działanie tych na przedramionach pod łokciami. Łatwiej to zrozumieć jeśli wyobrazicie sobie, że wiszą oboje na jednej lince zaczepionej w okolicy łopatek DC i ktoś podpycha ich rekami za nogi do góry lub w dół lub za przedramiona DC. Wtedy ich ciała będą miały podobne pozycje jak w czasie tej ewolucji. Na zdjęciu zaznaczyłem na udzie ledwo widoczny zarys wierzchniego elementu. Wychodzi na to, że każdy z takich elementów ma czworakie działanie czyli może wytwarzać siłę nośna pionową, może oddziaływać poziomo w jedną lub drugą stronę i może wytwarzać siłę przyciągającą ku ziemi. Wychodzi też na to, że musiał mieć na kostkach poza tymi na łydkach elementy działające w poziomie dla stabilizowania obrotów wokół własnej osi. Na powyższym zdjęciu według mojej analizy działają takie oto siły na ciało DC: Siła nośna do góry elementów na plecach i klatce piersiowej, siła nośna w dół na wierzchu ud dla wypoziomowania ich ciał w przestrzeni i siła nośna na kostkach lub łydkach działająca w poziomie dla ustabilizowania obrotów/nawrotów wokół ich osi, oraz siła nośna do góry na przedramionach pozwalająca DC docisnąć dziewczynę do klatki piersiowej powodując, że środek ciężkości wypadał bliżej nośnika na klatce piersiowej i plecach. Elementy nośne na przedramionach przy rękach zgiętych tylko pod kątem 90 stopni działałyby pionowo do góry, ale przy rękach zgiętych pod kątem ostrym działają już bardziej poziomo-rozumiecie? Dla tego zgiął je tak by łatwiej móc docisnąć dziewczyna do klatki piersiowej i by poziomo działać na przeciwważnie do jej ciężaru ciążącego do dołu. Przy zgiętych łokciach pod kątem ostrym nośniki na przedramionach działały więc siłą nośną do góry w stronę klatki piersiowej DC. A teraz zobaczcie wyłącznie ten moment jak dc stawia dziewczyną na ziemi po locie. Moment gdy ona ma już nogi na ziemi, a DC jeszcze trzyma ja prawa ręką za plecy. Zauważycie skok-minimalny jej skok na ziemie spowodowany nagłym odłączeniem siły nośnej od nośnika na prawym przedramieniu. Zobaczycie jak z płynnego opadania na ziemię dziewczyna minimalnie jakby odpada dosłownie odkleja się od ciała DC jakby odepchnięta jakąś siłą. To jest właśnie moment gdy siła nośna elementu na przedramieniu dociskająca ją do ciała DC przestaje działać!!! I wszystko staje się jasne.

Moi drodzy. Podsumuję teraz to wszystko chociaż wiem, że temat wywoła spory i dyskusje. Pokazałem wam ewidentne elementy nośne pod ubraniem Davida Copperfielda. Wiemy już, że urządzenie antygrawitacyjne może być płaskie. Wiemy, że może działać przynajmniej w osi pionowej i poziomej. Wiemy, że jest raz sztywne, a raz miękkie i elastyczne. Wiemy, że prawdopodobnie powoduje krótkotrwałe mocne naelektryzowanie materiału ubraniowego. A skoro tak to źródłem zasilania jest elektryczność. Możemy się domyślać, że nie wymaga dużego i mocnego źródła energii bo źródło zasilania niewątpliwie musi być, a więc ma niewielkie rozmiary skoro DC zdołał je ukryć pod ubraniem. Wiemy, że po mimo małych gabarytów ma wielką siłę nośną. Wiemy też, że siła nośna nie powoduje żadnego pola antygrawitacyjnego wokół nośników ponieważ ubranie podczas lotu DC zwisa mimo wszystko w dół nie wydając się być w bezwładzie, czyli nośniki same w sobie są punktowymi źródłami wznoszenia poszczególnych części ciała DC. Wiemy i domyślamy się, że może być zdalnie sterowane każdego elementu nośnego z osobna. Ale to nie wszystko na dzisiaj. Teraz przeanalizujemy coś równie niezwykłego i dowodzącego, że do pewnego pokazu DC użył również urządzeń antygrawitacyjnych.

 

UZUPEŁNIENIE 16LISTOPADA2011

OSTATECZNY GWÓŹDŹ DO TRUMNY DLA TEORII LINKOWEJ

NAWET JA TEGO NIE UWZGLĘDNIŁEM!
Czynie to teraz i niech to będzie psia jego mać ostatecznym dowodem, że DC nie był zawieszony na linkach. Znajdźcie na filmie pod koniec moment jak DC wzlatuje w powietrze wystawiając ramie dla lądujacego sokoła. Sokół waży ok 70 dkg do kilograma. jego lądowanie zawsze jest twarde bo chwytając mocno szponami musi złapać równowagę zanim złoży skrzydła. Same skrzydła w chwili lądowania wytwarzają wystarczający podmuch by każde ramie to odczuło i się nieznacznie ugięło. Nie dość, że nie tylko nie ugina się ramie DC, ale nawet nie widać zachwiania całego ciała DC co przy zawieszeniu na dwóch linkach musiałoby być zauważalne. Nie3 dzieje się tak ponieważ operator nośnika antygrawitacyjnego podczas wystawienia ramienia przez DC zwiększył jego siłę nośną właśnie po to by wyeliminować niechybne wahnięcie całego jego ciała. Jak więc zwolennicy wytłumaczą inaczej ten fakt? Prawie kilogram ląduje na ramieniu DC, a on nadal sztywno tkwi w przestrzeni? Przetrzyjcie ludzie oczy.

Gdyby DC był zawieszony na jakichkolwiek linkach to obciążenie ladującego ptaka musiałoby go przeważyć tak do przodu jak na bok!

piątek, 11 listopada 2011, h17
2011/11/11 01:49:01 300M il do nieba

Polecane wpisy

  • Obcy? A może zwykli ludzie?

    Zawsze mi coś z tymi kosmitami nie pasowało. Wszystko wskazuje, że nigdy nie przybywali na Ziemię z jakichś odległych przestrzeni czy nie istniejących czasoprze

  • "Obcych z kosmosu" nigdy nie było. Obcy to ludzie.

    D ługo nie pisałem na blogu bo prowadzę na swoim forum dział obserwacyjny gdzie zamieszczam swoje wyniki rejestracyjne i wnioski dotyczące "obcych". Przez więk

  • UPROWADZENIA LUDZI - zorganizowany proceder

    Jedno z możliwych wyjaśnień pojawień się obcych obiektów na niskich wysokościach w różnych miejscach DLA CZEGO OBCY POJAWIAJĄ SIĘ NAZBYT CZĘSTO WOKÓŁ Większych

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/11/13 16:15:37
pl.wikipedia.org/wiki/Lot_Davida_Copperfielda
www.youtube.com/watch?v=_E7UsmhHpvI&feature=related

"co Teoretyk wymyśli, Praktyk udowodni" - Robert Anton Wilson.
-
h17
2011/11/13 17:35:26
Widziałem te bzdurę. Jak wiec ktokolwiek wytłumaczy przy takim podczepieniu linek obroty DC o 180 stopni bez efektu obkrętu w bezwładzie wokół osi? Jak przy takim podczepieniu linek ktoś wytłumaczy jego wszelkie ruchy rąk nad brzuchem, którymi macha na wszystkie strony jak chodzi, wisi i wykonuje ewolucje. Jak przy tym podczepieniu linek wytłumaczy ktoś obrót o 360stopni w locie bez wahnięcia ciała, które nie osiąga po przewrocie czyli fikołku pionu całkowitego i jak wytłumaczy fakt, ze podczas tego fikołka następuje przeważenie jego nóg i nagle one wytracają prędkość bez dodatkowych wahnięć?
To są KURWA pierdolone pierdoły z linkami, które wciskają idiotom, albo dezinformatorzy, albo idioci. Jesteś jeden z drugim taki mądry to kurwa zawieś się na takich linkach i zrób choć jeden manewr w powietrzu jak DC to wtedy zobaczysz idiotyzm teorii linkowej. A najlepiej weź jeden z drugim płaski przedmiot lub lalkę i tak ja zawieś na dwóch linkach i spróbuj ją wprawić w podobne ewolucje jak DC. A najlepiej skoro sądzisz jeden z drugim przyjacielu, że DC miał linki to obejrzyj ten film tyle razy by przy każdym jego możliwym ruchu ciała i rąk oraz przy każdej jednej ewolucji mieć w oczach wyobraźni NON STOP podkreślam istnienie tych linek w tym miejscu czyli na pasie. Już po kilku chwilach stwierdzisz, że gdyby tam były DC zaplatałby się w nie dokumentnie i pozaczepiał łapami nie raz o nie.
monitoring pozycji