Każdego dnia patrzę na was i widzę jak marnujecie swoje życie... na szukaniu prawdy nie tam gdzie trzeba.
Blog > Komentarze do wpisu

Moje zyczenia niebożo nienarodzinowe

Nie wesołych  absurdalnych świąt…

Wszystkim celebrującym te obłudne i zakłamane święta wcale nie bożego narodzenia życzę by im karp ością w gardle stanął na znak nieopatrzności boskiej zmuszając do niezwłocznej wizyty u laryngologa. Życzę by im się choinka zapaliła od zwarcia lampeczek, które z taką pieczołowitością zawieszali na gałązkach niewinnego drzewka odebranego naturze-na znak pecha i kary nieboskiej. Życzę by przy wigilijnym stole doszło do sporów i kłótni obnażających prawdziwy stosunek do najbliższych- na znak skrywanej wzajemnej nienawiści do jakiej z resztą namawiał Jezus podczas nauk swych uczniów- Chodzi mi o zdanie z Ewangelii Łukasza: "Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem" (Łk 14,26).

Życzę też by każdy doznał rozczarowania podczas rozpakowywania prezentów nie spełniających ich oczekiwań – to na znak myślenia życzeniowego jakiego nauczył kościół i jego religia. Najlepiej jakby wcale nie dostał nic lub nic rozsądnego nie mógł kupić najbliższym z powodu kryzysu na jaki sam  sobie zapracował głosując na złodziei i bandytów trzymających z klerem, który to z pełną aprobatą toleruje to złodziejskie i ograniczające ekonomiczne prawo rządzących nie mającego nic wspólnego ze sprawiedliwym podziałem dóbr, podatków i zasobów ziemi.

Życzę wszystkim celebrytom tego chorego święta by się struli przy tym wigilijnym stole i by z przejedzenia ich wzdęte brzuchy bolały, a kac moralny nie dawał im w czasie pasterki pomodlić się w duchu miłosierdzia do bliźniego – to na znak wzdętych brzuchów dzieci trzeciego świata z głodu i niedożywienia, które głodują bo nikt z wyznawców miłosierdzia nieboskiego nie przestrzega doktryny dzielenia się z bliźnimi chlebem i nie tylko.

 A kiedy to wszystko się spełni lub choćby tylko część, życzę każdemu przebudzenia.

 

Od kilkunastu miesięcy zbieram na swoim blogu i tym forum dowody i poszlaki na FAKT, że obcy kimkolwiek by nie byli i skądkolwiek by nie byli w każdej jednej kulturze sięgającej najstarszych starożytnych czasów po dzień dzisiejszy podawali się za bóstwa, bogów i wszelkich aniołów. Fakty i dowody na to są tak logicznie niezaprzeczalne, że aby to zobaczyć wystarczy tylko na chwile przyjąć nawet będąc wierzącym, że jeśli nie istnieje bóg to ktoś musiał za niego się podawać nie będąc wcale żadnym bogiem. Pytanie kto? Odpowiedź jest prosta, logiczna i oczywista. Ktoś wyżej rozwinięty technologicznie, cwańszy i okrutniejszy od ludzi. Okrutniejszy z uwagi na fakt, że w każdej jednej kulturze bogowie, bóg czy dowolne bóstwo żądało krwawych ofiar z ludzi i ich krwi. Nawet ten biblijny chrześcijański Żydowski bóg czynił zapędy w stronę składania mu ofiary z ludzi tylko Żydzi się przeciwstawili temu procederowi. Wystarczy, że czytając wszelkie starożytne zapiski historyczne zamienicie słowo bóg na słowo obcy, a w jednej chwili powinniście sobie uświadomić analogie i podobieństwa w postępowaniu tych rzekomych bogów. Tylko ślepiec lub człowiek nie posiadający choćby powierzchownej wiedzy historycznej może tego nie zauważać i nie kojarzyć tak ewidentnych podobieństw. Niestety nawet ci co zajmują się starożytną historią naszej cywilizacji dostrzegający fakt, że bogami byli ni mniej ni więcej jak obcy, nie są wolni od wierzeń i celebracji takich świąt jak wigilia. Religia chrześcijańska, jak i każda inna poczyniła w umysłach ludzkich takie spustoszenia, że nawet jeśli ktoś mniema o sobie, że jest niewierzący to mimowolnie będąc pod wpływem wychowania w kulturze obok milionów wyznawców religijnych tworzy sam sobie inny mit i przedmiot wiary jak na przykład wiara jakaś inteligentną siłę stwórczą, bliżej nieokreśloną istotę o mocy władania wszechświatem i materią i tak dalej i tym podobne twory wyobrażeniowe.  Nie przeszkadza to większości nawet nie wierzącym lub bardzo wątpiącym w prawdziwość istnienia boga celebrować tych świat. Nie dziwi to jeśli mówimy o ludziach, którzy nigdy nie zadali sobie trudu by poczytać o starożytnych bogach i choćby raz hipotetycznie wstawić w ich miejsce istoty obce. Dziwi jeśli celebrują to święto ludzie jak ja, którzy czytali o tym wszystkim i w pełni powinni zdawać sobie sprawę z tego faktu. Jak normalny człowiek, który zajmuje się jak my tutaj sprawą obecności obcych od tysięcy lat w naszej cywilizacyjnej kulturze może podtrzymywać tradycję wywodzącą się w prostej linii z religii stworzonej przez obcych na potrzeby manipulacji ludźmi i utrzymywania ich w niewiedzy? Toż to absurd i kompletny nonsens.

piątek, 23 grudnia 2011, h17
2011/12/23 11:31:29 300M il do nieba

Polecane wpisy

  • Obcy? A może zwykli ludzie?

    Zawsze mi coś z tymi kosmitami nie pasowało. Wszystko wskazuje, że nigdy nie przybywali na Ziemię z jakichś odległych przestrzeni czy nie istniejących czasoprze

  • "Obcych z kosmosu" nigdy nie było. Obcy to ludzie.

    D ługo nie pisałem na blogu bo prowadzę na swoim forum dział obserwacyjny gdzie zamieszczam swoje wyniki rejestracyjne i wnioski dotyczące "obcych". Przez więk

  • UPROWADZENIA LUDZI - zorganizowany proceder

    Jedno z możliwych wyjaśnień pojawień się obcych obiektów na niskich wysokościach w różnych miejscach DLA CZEGO OBCY POJAWIAJĄ SIĘ NAZBYT CZĘSTO WOKÓŁ Większych

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
monitoring pozycji