Każdego dnia patrzę na was i widzę jak marnujecie swoje życie... na szukaniu prawdy nie tam gdzie trzeba.
Blog > Komentarze do wpisu

Biała kula obserwowana w lornetce z podwórka na Lipskiej 8września2012

 

Znów w lornetce miałem obserwacje. Lornetka 16x32 ustawiona ostrość na chmury, obiekt biały jak piłka do pingponga ostro zarysowany leciał wolno.

 

Wyszedłem na podwórko przetestować nowy uchwyt do nowej lornetki 16x32. Najpierw ustawiłem ostrość na drzewach oddalonych o 300-400metrów, a następnie przestawiłem ostrość na chmury czyli co najmniej 2-3 tyś metrów. Drzewa w odległości kilkuset metrów stały się więc już nie ostre. Tak ustawioną lornetką zacząłem szukać jakiegoś samolotu by jeszcze dokładniej wyostrzyć obraz i w tym momencie w pole widzenia wpada mi biały okrągły obiekt wielkości w lornetce piłki pingpongowej. Od razu skonstatowałem, że musi być setki jeśli nie więcej metrów dalej bo nie byłby tak wyraźnie ostry. Obiekt leciał pionowo nade mną i w czasie obserwacji musiałem obrócić się na stopach by go dalej śledzić w przeciwną stronę. Na obiekcie zauważyłem tylko ciemniejsze miejsce w jego centralnej części jakby zabrudzenie. Widziałem go zdumiewająco ostro i jego obraz zapamiętałem tak dokładnie, że nawet teraz widzę jego ostro zarysowany okrągły kształt absolutnie wykluczający puchowca drzewa czy cokolwiek naturalnego. Obiekt lecąc widziałem raz na tle błękitu nieba bardzo wyraźnie, a raz na tle biało szarych chmur i gdy przelatywał na tle białej części tych chmur stawał się praktycznie niezauważalny! Śledząc jednak domyślny tor jego lotu zdołałem kilka razy dostrzec go gdy był znów na tle ciemniejszych chmur lub na tle błękitu nieba. W końcu miałem już tak niewygodną pozycję ze skręconymi nogami, że się zachwiałem i straciłem go całkowicie z oczu. 
Jego biel była tak czysta, że już sam ten fakt wyklucza cokolwiek naturalnego. Poza tym jego powierzchnia była wysycona tą bielą i można powiedzieć, że nie świeciła, ale gdyby za tą jasną nienaturalnie biel odpowiadało jakieś światło nie było by to takie niemożliwe. Oceniam, że skoro obiekt był przy takim ustawieniu lornetki tak ostro zarysowany musiał być co najmniej kilkaset metrów nade mną chociaż utrzymanie go w polu widzenia nie należało do łatwych co z kolei mogło wskazywać, że jednak nie był aż tak daleko jak chmury. Szacuję, że leciał na wysokości około 500-700m, ale mogę się mylić. W każdym razie leciał jak na te warunki nisko. 
Powiem tak, po raz pierwszy przechodząc na obserwacje lornetkowe widziałem obcy/nieznany obiekt tak wyraźnie z tak niewielkiej odległości w tak doskonałej jakości. Dla uściślenia wyglądał dokładnie tak samo jakby każdy z was widział by bielusieńką piłkę pingpongową z odległości 10 metrów na tle błękitu nieba. Wróciłem do domu tak zakurwiony, że jesteśmy wobec takich zdarzeń bezradni, że trudno to opisać. Sorry, że dosadnie to opisuję, ale wzbiera we mnie złość, że widzę coś czego nie jestem kurwa w stanie udowodnić i coś czego nie widzi nikt! 
PS Na filmie powiedziałem, że to jest moja pierwsza obserwacja lornetkowa co było przejęzyczeniem. Miałem na myśli pierwszą tak wyraźną. 


niedziela, 09 września 2012, h17
2012/09/09 16:59:02 300M il do nieba

Polecane wpisy

  • Obcy? A może zwykli ludzie?

    Zawsze mi coś z tymi kosmitami nie pasowało. Wszystko wskazuje, że nigdy nie przybywali na Ziemię z jakichś odległych przestrzeni czy nie istniejących czasoprze

  • "Obcych z kosmosu" nigdy nie było. Obcy to ludzie.

    D ługo nie pisałem na blogu bo prowadzę na swoim forum dział obserwacyjny gdzie zamieszczam swoje wyniki rejestracyjne i wnioski dotyczące "obcych". Przez więk

  • UPROWADZENIA LUDZI - zorganizowany proceder

    Jedno z możliwych wyjaśnień pojawień się obcych obiektów na niskich wysokościach w różnych miejscach DLA CZEGO OBCY POJAWIAJĄ SIĘ NAZBYT CZĘSTO WOKÓŁ Większych

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
zdumiewajace.blox.pl
2012/10/14 13:48:02
Szkoda, że nam go nie pokazałeś ;-)
monitoring pozycji